12 grudnia 2011 in banki,inwestycje,nieruchomości | Comments (0)
Tags: hipoteka, kredyt, zabezpieczenia
Wszystkie banki bardzo chętnie przyjmują nieruchomości jako zabezpieczenia różnych kredytów. Dotyczy to nie tylko kredytów hipotecznych czy mieszkaniowych, ale także obliczonych na wysoką kwotę kredytów konsumpcyjnych oraz kredytów dla firm. Dzieje się tak dlatego, że nieruchomość jako środek tezauryzacji ma zagwarantowany przez warunki rynkowe wzrost wartości.
Nieruchomości generalnie nie tracą na wartości. Może owszem, przez ostatni kilka lat, ale teraz ceny znowu sięgają pułapu, jaki znany jest sprzed kryzysu światowego i nadal rosną. Takie perspektywy na rękę są bankom, które mogą mieć pewność, że w taki czy inny sposób odzyskają swoje pieniądze a ponadto jeszcze na takim zabezpieczeniu ewentualnie zarobią.
Mimo to jednak nie jest to aż tak chętne udzielanie kredytów pod zastaw nieruchomości, z jakim mieliśmy do czynienia jeszcze niedawno, ale jednak powoli nieruchomości jako zabezpieczenia kredytów wracają do łask. Można przypuszczać, że trend ten się będzie w dalszym ciągu utrzymywał, ponieważ sytuacja na rynkach nieruchomości generuje coraz wyższe ich ceny, a więc stały wzrost wartości przy jednoczesnej dużej trwałości takich, nazwijmy to, środków płatniczych.
7 listopada 2011 in banki,mieszkania | Comments (0)
Tags: kupno, raty, umowy najmu, wynajem
To, czy chcemy kupić mieszkanie czy je wynająć zależy do wielu czynników. Po pierwsze od dostępności pieniędzy, a w zasadzie zdolności kredytowej. Długofalowy wynajem można sfinansować z kredytu mieszkaniowego, o ile oczywiście ma się go jak zabezpieczyć. Obie sytuacje, zarówno kupno jak i wynajem, mają swoje wady i zalety, także ciężko jest jednoznacznie ocenić, która z form będzie lepsza w danych warunkach.
Wynajem jest o tyle wygodniejszy, ze w razie braku środków można z umowy zrezygnować. Inną sprawą jest, że pojawia się wówczas problem ze znalezieniem kolejnego lokalu. Przy kupnie nie możemy się wycofać, ponieważ jesteśmy dysponentami lokalu.
Z drugiej jednak strony miesięczna rata za wynajem i miesięczny czynsz na swoim są do siebie zbliżone, a jednak zawsze przyjemniej jest inwestować we własne a nie w cudze. To sytuacja, której w zasadzie rozstrzygnąć się nie da, zawsze trzeba wziąć pod uwagę dodatkowe czynniki wynikające ze specyfiki konkretnych umów. Tak czy inaczej będzie to spore obciążenie dla portfela, ale któreś z wyjść trzeba wybrać.
Nie udzielając konkretnej odpowiedzi kupić czy wynająć pozostawiam decyzję wszystkim, którzy z takim problemem się borykają.
17 października 2011 in banki,nieruchomości,podpisywanie umowy | Comments (0)
Tags: aneks, najemca, przedmiot najmu, umowy najmu, wynajem
Wiele jest przypadków, w których na braku dokładnego opisu nieruchomości jedna ze stron chciała zarobić. Problem ten dotyczy zarówno najemców jak i wynajmujących dlatego ob stronom powinno zależeć na doprecyzowaniu punktu zawierającego opis nieruchomości. Nie chodzi tylko o podanie metrażu i wyszczególnienie wyposażenia. Dobrze jest wykonać zdjęcia wszystkich sprzętów, a w szczególności skalowane fotografie wszystkich wadliwych urządzeń czy różnych uszkodzeń.
W dobie aparatów cyfrowych wykonanie tego zadania i wypalenie dwóch płyt nie zajmuje więcej niż godzinę. Jeśli brakuje takiego załącznika to wszystkie wątpliwości rozstrzygane powinny być na korzyść najemcy, co też można zagwarantować sobie odpowiednim zapisem w umowie.
Umowa najmu nieruchomości musi też precyzować okres najmu, ale co do tego nikogo chyba nie trzeba przekonywać. Dobrze opisany lokal jest zabezpieczony w danym okresie czasu przez najemcę i to on będzie odpowiadał za wszelkie nienormalne zmiany tak zwanej substancji trwałej czyli, po przełożeniu z polskiego na nasze- za zniszczenia w okresie najmu odpowiada karnie i finansowo najemca. Dotyczy to sytuacji, w której do umowy był dołączony aneks z opisem sprzętu i stanu technicznego lokalu.
22 kwietnia 2011 in banki,inwestycje,mieszkania | Comments (0)
Tags: hipoteka, kredyt, mieszkanie
Każdy chciałby mieć własne cztery kąty. Nietrudno zgadnąć, że z „własnymi” może być spory problem, bo cena mieszkania to raczej nie jest kwota którą każdy nosi w kieszeni spodni. Dlatego właśnie banki czasem wspomagają portfele kredytami hipotecznymi. Kredyt taki, zazwyczaj nieco niższy niż wartość nieruchomości udzielany jest na okres kilkudziesięciu lat pod zastaw kupowanej nieruchomości.
Dla banku jest to doby interes, ponieważ taka forma zabezpieczenia gwarantuje również zabezpieczenie kwoty odsetek, ze względu na szybki wzrost cen nieruchomości. Kredytobiorca z kolei otrzymuje środki w kwocie wystarczającej na zakup nieruchomości. Ciężko wówczas wciąż mówić o „własnym” mieszkaniu, bo formalnie nie jest się jego właścicielem, ale zawsze to bardziej „własne” od wynajmowanego. Odkąd głośno zaczęło się mówić o końcu recesji gospodarczej kredyty mieszkaniowe potaniały, zostały także powtórnie złagodzone procedury przyznawania kredytów hipotecznych, wzrosły natomiast ceny samych nieruchomości.
Sytuacja dość niesympatyczna, bo większy kredyt trudniej uzyskać, a dla niektórych już obecne ceny przekraczają zdolność kredytową. Niestety na to rady zbytnio żadnej nie ma, trzeba więc w takiej sytuacji skupić się na poszukiwaniu mniejszego mieszkania.
4 kwietnia 2011 in banki,inwestycje | Comments (0)
Tags: kredyt, wkład własny
Nie ma mowy o tym, żeby przeciętny Kowalski mógł choćby marzyć, żeby za gotówkę lub w dwóch czy trzech ratach zapłacić za kupno domu czy mieszkania. Ludzi, którzy mogą sobie na taki luksus pozwolić nie ma w Polsce wielu, pozostali muszą liczyć się z koniecznością zaciągnięcia kredytu hipotecznego, który pozwoli sfinansować zakup nieruchomości.
Na szczęście banki otrząsające się powoli z kryzysu wracają do raczej łagodnych zasad przyznawania kredytów, a łatwiej osiągalny kredyt przyciąga więcej klientów. Oczywiście z każdym zadłużeniem, zwłaszcza długofalowym i dotyczącym wysokiej kwoty wiąże się spore ryzyko, ale innego wyjścia większość z nas nie ma.
Dlatego kredyty w wysokości kilkuset tysięcy złotych udzielane są pod zastaw kupowanej nieruchomości a okres kredytowania wynosić może nawet do pięćdziesięciu lat. Do tego nie każda nieruchomość jest łatwo osiągalna nawet z kredytem i wkładem własnym. Generalnie to bank wydaje ostateczną decyzje co do wartości nieruchomości, na której zakup kredyt ma być przeznaczony, więc zdarza się, że polityk wewnętrzna banku stoi w sprzeczności z interesem klienta i wówczas z kredytu nici. Na szczęście na rynku działa więcej niż jeden bank.